Bzykająca przyczepka edukuje 2.0 - Podsumowanie

 

Co z tym projektem? Czemu się nie udał?

Jest to jedno z pytań które zadaje sobie w ciągu ostatniego tygodnia i które towarzyszyło mi podczas minionych świąt. Powodów może być wiele i na pewno jest ich kilka. Bez bicia przyznam się że zostały popełnione już we wczesnej fazie planowania, a część pojawiła się "po drodze" w trakcie trwania projektu. No więc co poszło nie po mojej/ naszej myśli? Wg. rozmów z ludźmi, znajomymi, 2 powody stały się powodem niepowodzenia. Oto te dwa powody.

Czas trwania zbiórki Kwota zbiórki

Zbiórka trwała 30 dni, więc można powiedzieć, że była ona szybka. Na pewno szybsza od ostatnich dwóch zbiórek, które trwały po 45, 50 dni. Decyzja o czasie trwania zbiórki,  była podjęta celowo, ponieważ sezon pszczelarski jest już tuż, tuż i powoli większą ilość czasu będę spędzał ( już spędzam) na pasiece. Niestety, ale bez promocji, którą jako projektodawca, każdy musi wykonać, projekt sam się nie wypromuje. Ot i prawda.

WNIOSEK: Optymalny czas to 35- maks 40 dni na zbiórkę.

 Kwota zbiórki jaką określiliśmy w tym projekcie, była ustawiona dość wysoko. 10 tysięcy złotych to kwota przyznaję spora, lecz postawiliśmy tu wszystko na szali. W tym projekcie przewidziane zostały dodatkowe koszty, czyli reklamy marketing 1000 zł ( które defacto ponieśliśmy) 1000 zł marżą portalu, oraz 1900 zł podatek dochodowy. Jak widzicie prawie połowa kosztów, była tak naprawdę kosztami. Tak tak! To wszystko tyle kosztuje! Można było obniżyć kwotę o około 2 tysiące, rezygnując z aparatu, ale to i tak by nic nie dało.

WNIOSEK: Social proof nie ma tak dużej mocy jaka jest mu przypisywana i nie powinno się opierać na nim całego projektu.

To chyba dwa z głównych błędów, które wskazywało wiele osób. Dla części z Was są one oczywiste, lecz pamiętajcie, że punkt widzenia z drugiej strony jest zupełnie inny. Oczywiście są jeszcze inne czynniki,zależne i  niezależne od osoby, która prowadzi projekt. Zaliczyć do nich możemy:

  • brak wsparcia od osób, które oferowały pomoc
  • zły czas zbiórki
  • zbyt późna promocja
  • zbytnia wiara w reklamę ( to pokazał nam ten projekt)
  • zbytni optymizm przy planowaniu nagród
  • źle dobrany "potencjalny wspierających"

 

 

Pozytywne aspekty projektu!

No żeby nie było, że marudzę, trzeba i robię to z ogromną radością, wspomnieć o elementach pozytywnych i super akcjach, które miały miejsce w trakcie trwania projektu.

       Jak to w życiu, tak i w projekcie, zawsze, uczymy się wielu nowych rzeczy, ale jak w banku mogę wam zapewnić, że zdarzają się rzeczy absolutnie fantastyczne. Tak też było i tym razem. Część z tych rzeczy zostanie mi na długo w pamięci. Zaliczyć do nich możemy:

Wiosenny Maraton Pomocy Owadom  

Niesamowita impreza wspierająca zbiórkę, zorganizowana przez grupę fantastycznych osób, Darię, Sylwię oraz Wojtka. Wyobraźcie sobie, że w ciągu 2 tygodni możliwa jest organizacja imprezy na około 80 osób, łącznie z przygotowaniem planu imprezy, organizacją miejsca, reklam, przygotowaniem logistycznym wszystkiego. Tej imprezie poświęciliśmy osobny rozdział na naszej stronie, ale obok możecie zobaczyć film z tej imprezy. Niesamowite zajęcia ruchowe z Kinder Studio z Mietkowa, połączone z naszymi wykładami o pszczołach i owadach, stanowiło wyjątkowe wydarzenie. Dzięki kwocie uzbieranej podczas tej imprezy w części mogliśmy pokryć koszty reklam, promocji i marketingu.

Po dzieciach i ich rodzicach było widoczne naprawdę duże zaangażowanie i chęć wzięcia udziału w tej imprezie. 

Ogromne podziękowania należą się wszystkim, którzy wzięli udział w tej imprezie i w jakikolwiek sposób wspomogli nas w jej organizacji! Film który widzicie obok tylko w ułamku pokazuje to co zrobiliśmy i jak dobrze wszyscy się bawili!

Ale oprócz tej niesamowitej imprezy, na horyzoncie zdarzeń pokazały się również nowe ciekawe osoby, które wspierały projekt na wiele sposobów! Działy się absolutnie niesamowite rzeczy! Serio! Oto kilka z nich!

  • Pod sam koniec projektu dostałem takiego "Kopa" do działania, że na serio wygrałem ten projekt, mimo braku wpłat. To za sprawą dzieci! Na dzień przed końcem projektu na nasze konto wpłynęły fundusze i pojawił się komentarz. Widzicie go poniżej w zaznaczeniu! Sami przyznajcie, że po przeczytaniu budzą się takie emocje, że nie głowa mała. O co chodzi? Przeczytajcie tekst poniżej. Ja do dzisiaj jak czytam ten komentarz, to jest to dla mnie historia nie z tej ziemi! To jak prezent na gwiazdę dla małego dziecka w postaci 2 metrowego zamku z klocków lego. Dzieciaki jak to czytacie, to wiedzcie, że dałyście mi ogromną motywację i wierzę że jeszcze nie raz, nasze szlaki się spotkają!

 

 

  • Współpraca międzynarodowa! Ślężańskie miody nawiązały nowe kontaktu w USA i Europie!
  • Udało się zaangażować fanów w projekt! Fantastyczne przyjęcie przez znajomych we wsparciu projektu sprawiło, że w ciągu 30 dni uzbieraliśmy prawie 5 tyś złotych. Rok temu pracowaliśmy na to 2 miesiące z mniejszym sukcesem. Ot co! 
  • Przez 30 dni odwiedziło nasz projekt około 16 tyś. osób! Czujecie?! Ok wsparło tylko 59 osób, ale rozgłos przyda się pszczołom!
  • Wsparcie od innych pszczelarzy! Ten projekt pokazał, że na pszczelarzy można liczyć! Wsparli nasz pszczelarze z całej Polski i poza Polski!

Przyznam, że było tego na pewno więcej, ale spokojnie jak zawsze będę dodawał aktualizację :D Pojawił się również pomysł uruchomienia kolejnej zbiórki, na mniejsza kwotę. Co o tym sądzicie? Wesprzecie nas?

 

W kolejnym artykule - Co z tą wiosną? Jak to się na nas odbije!?

 

Ślężańskie Miody - Podsumowanie działalności w 2016

 

Jako że rok 2016 dziś się kończy i zostawiamy go za sobą, zawsze jest warto zapisać, to co udało nam się osiągnąć do danego momentu. Szczerze polecam to każdemu, kto chce sprawdzić jakie były postępy w danym roku. Takie działanie pozwoli nam również, lepiej zaplanować nowy rok. Ale o planach na nowy rok może kiedy indziej. Teraz czas na podsumowanie.

 Styczeń 2016

Wracając do początku Stycznia pamiętam, że miałem pewne obawy odnośnie sukcesu projektu Bzykająca przyczepka edukuje", który walczył na portalu Polak Potrafi o finansowanie. Przez okres świąteczny i noworoczny, od 22 Grudnia do około 6 Stycznia, projekt jakby się zatrzymał. Wsparcie przez te dni wyniosło około 100 zł, co na przestrzeni 2 tygodni jest miernym wynikiem. Tak wiem, były to święta i mało kto myślał o wsparciu, jednak dla osoby która prowadzi projekt w pojedynkę jest to spory stres. Jednak szczęście się uśmiechnęło i do końca stycznia udało się zebrać fundusze z delikatną górką na zakup kamery do mikroskopu.

Luty 2016

Luty był miesiącem oczekiwania na wpłatę funduszy, by móc zacząć przygotowania i realizację Projektu. Z początkiem miesiąca napisałem artykuł jak wykonać samemu maść propolisową i parę innych artykułów. Mniej więcej w połowie Lutego odbyły się mini-mini lekcje edukacyjne w Sobótce. Oczywiście bez pszczół i w zimowych kurtkach, ale można to było uważać za start. Tutaj zobaczycie relację. Następnie z końcem miesiąca udało mi się pokazać wam mikro świat. Dzięki zakupowi mikroskopu i kamery podłączanej do niego, razem mogliśmy zobaczyć np. pyłek pszczeli. Sami zobaczcie. Klik

 

Marzec 2016

W marcu już zacząłem nabierać rozpędu przez sezonem i warsztatami. Z początkiem Marca dojechał do nas ul pokazowy i ul inhalacyjny, oraz wzięliśmy w akcji "Ratuj pszczoły", poprzez zakup domku z murarkami ogrodowymi. Dopiero później okazało się jak niesamowite są to pszczoły. Również w Marcu udało się wydrukować 1000 ulotek informacyjnych, które posłużyły później do edukacji, podczas naszych warsztatów. Ah te uczucie gdy dostałem je w swoje ręce. Z końcem Marca, dzięki zaproszeniu od Gminy Marcinowice (dzięki Dawid) mogliśmy uczestniczyć w XII Tradycjach stołów Wielkanocnych w Marcinowicach. W międzyczasie powstał konkurs dotyczący pszczół i produktów pszczelich widzianych pod mikroskopem. 

Kwiecień 2016

Z początkiem miesiąca pokazałem wam jak wyglądają kokony murarki ogrodowej i mieliście okazję zobaczyć ich domek.  Również w kwietniu mogliście zobaczyć planszę edukacyjną z którą jeździłem podczas warsztatów i która pozwoliłam mi pokazać dzieciom i dorosłym na czym polega magia rozwoju pszczół. Z końcem Kwietnia nasze murarki ogrodowe już zaczęły swoje loty i mogliśmy je zaobserwować w pełnej klasie. Najciekawszy wg. mnie jest sposób w jaki transportują one pyłek.

 

Maj 2016

No tutaj już zaczęła się magia. Pszczoły na pasiece mocno już zbierały nektar, co zaowocowało naszą wizytą na "Majowych Targach Ziemi" gdzie nasi klienci mogli zakupić świeży, płynny, miód rzepakowy. Gościliśmy na tych targach dzięki zaproszeniu Kooperatywy 124. Koniecznie odwiedzcie ich stronę! Na chwilę przed pierwszymi warsztatami dotarł do mnie ul od FabLabu z Łodzi (dzięki Grzegorz), który dzielnie podróżuje ze mną podczas każdych warsztatów.

 

 

Pod koniec Maja, odbyły się pierwsze warsztaty pszczelarskie w ramach projektu "Bzykająca przyczepka edukuje. Pierwsze na mojej liście było Publiczne przedszkolne nr. 1 w Sobótce. W sumie w tych warsztatach uczestniczyło ponad 120 dzieci, które na pewno zapamiętały te lekcje, tym bardziej, że cześć z nich miała okazję jeszcze raz zapoznać się z programem warsztatów, który odbył się w ramach "Manifestu Owadów" w Październiku. Całą relację z tych warsztatów zobaczycie TUTAJ.

 

 

Czerwiec 2016

W czerwcu czekaliśmy aż zakwitną akacje i będziemy mogli z nich zebrać pyszny miodek akacjowy. Niestety pogoda bywa u nas kapryśna i intensywny deszcze postrącał część kwiatostany z akacji i mimo tego, iż mamy obok pasieki znajduje się parę dorosłych drzew akacji, miodku nie udało nam się zebrać. W drugiej połowie Czerwca odbyły się kolejne warsztaty pszczelarskie w ramach projektu "Bzykająca przyczepka edukuje. Tym razem odwiedziliśmy Szkołe podstawową w Rogowie Sobóckim. Podczas tych warsztatów czułem się naprawdę idealnie. Miałem do dyspozycji ogromną przestrzeń zarówno na dworze, jaki i wewnątrz sali gimnastycznej gdzie odbyły się zajęcia teoretyczne. W sumie dzieci było około 100 . Tutaj zobaczycie pełną relację. KLIK Pod sam koniec Czerwca odbyły się jeszcze jedne warsztaty na, tym razem na parkingu, przy ulicy Armii Krajowej w Sobótce. KLIK

 

      

 

 

Lipiec 2016

Lipiec to miesiąc gdzie mocno walczyłem na pasiece z pszczołami, dokonywaliśmy podziału rodzin i łapaliśmy roje. Pierwszy raz udało mi się samemu zbudować samodzielnie ule odkładowe oraz zasiedlić je pszczołami. Do Pasieki zawitało parę nowych matek pszczelich z renomowanych pasiek. Oprócz tego odbyły się kolejne warsztaty pszczelarskie. Tym razem do "Zielonego Wzgórza" w Sulistrowiczkach zawitały dzieci z przedszkola w Świdnicy. Jak to w "Zielonym Wzgórzu" Jacek i Maciek ugościli nas wzorowo i warsztaty odbyły się w super warunkach. 

 

Ciekawostka !!!

Właśnie obok "Zielonego Wzgórza" powstała rowerowa trasa "Suliwooods", której finansowanie odbyło się na portalu Polak Potrafi. Trasa powstała dzięki inicjatywie Jacka Zaborskiego i Piotra Szwedowskiego. To dzięki nim, ich wysiłkom powstało to super miejsce. Znajdziecie je TUTAJ    

 

Sierpień 2016

Sierpień był już miesiącem przygotowywania pszczół do zimy, planowania odpowiedniego rozłożenia rodzin do zimy. Każda rodzina pszczela od Sierpnia ma już swój własny kalendarz w którym zapisywana będzie jego historia, zmiany, ilość pokarmu oraz forma rodziny.

Na samym początku Sierpnia odbyły się również piąte warsztaty pszczelarskie. Tym razem "Bzykająca przyczepka" odwiedziła schronisko PTTK "Pod Wieżycą". Warsztaty odbyły się w miejscu gdzie rozpoczyna się szlak na naszą mistyczną "Górę Ślężę". Koniecznie tu zawitajcie. KLIK

 

W Sierpniu wsparliśmy jeszcze charytatywny Piknik zaorganizowanych przez społeczność Szczepanowa, dla Mirka, który uległ poważnemu wypadkowi. Kwota ze zbiórki została przekazana na rehabilitacje Mirka. Powiem szczerze, że zaangażowanie jakim wykazali się mieszkańcy przeszły moje najśmielsze oczekiwania i na pewno ten piknik zapadnie na długo w pamięci wielu osób.  

Pod sam koniec Sierpnia podczas dożynek w Strzelcach odbyły się kolejne warsztaty pszczelarskie. Od godziny 10 rano do zachodu słońca nasze stoisko odwiedziło sporo osób i nie sposób było ich wszystkich policzyć. Sama impreza była super zorganizowana, a mieszkańcom Strzelec należy się medal za przystrojenie całej wioski. Sami zresztą zobaczcie. Klik.

 

Wrzesień 2016

Wrzesień był miesiącem gdzie nie prowadziłem już warsztatów pszczelarskich, a skupiłem się na odpowiednim przygotowaniu pszczół do zimowli. Postanowiłem również bardziej zgłębić wiedzę o Propolisie czyli kicie pszczelim. Dzięki mikroskopowi udało mi się pokazać wszystkim kim jest największy wróg pszczół.

We Wrześniu rozpoczęły się również wstępne rozmowy i plany imprezy, która została zorganizowana w ...

Październik 2016

Ten miesiąc upłynął na przygotowaniu, planowaniu i realizacji "Manifestu Owadów". We współpracy z Sylwią z Fili Biblioteki W Milinie, Wojtkowi z Repromanii i Michałowi z Biblioteki w Sobótce, udało się stworzyć bardzo ciekawe wydarzenie. Manifest owadów był bowiem mobilnym wydarzeniem, które promowało ochronę owadów w wielu miejscach na raz. Odwiedziliśmy wtedy 1 szkołę podstawową (mieliśmy w planie 2), 3 przedszkola, 2 urzędy gminne, jedną bibliotekę i jeden klub malucha. Tutaj trzeba nadmienić, że Klub Malucha zasługuje na Super wyróżnienie. Organizatorki przyjęły nas tak niesamowicie, że na długo zostanie to w mojej pamięci. KLIK

 

Listopad 2016

Z początkiem Listopada odwiedziliśmy rabatę dla Trzmieli we Wrocławiu, wykonaną przez Stowarzyszenie Natura i Człowiek. Mieliśmy również okazję zobaczy w pobliżu rabaty, domek dla zapylaczy ustawiony przez Greenpeace. KLIK

 

Grudzień 2016

Grudzień był miesiącem w którym odbyły się już ostatnie warsztaty pszczelarskie i tu ku mojemu zaskoczeniu, nasza inicjatywa otrzymała certyfikat produktu lokalnego. Co prawda warsztaty odbyły się bez pszczół, ale na pewno wielu osobom zostaną one w pamięci. KLIK

 

Wnioski:

Czytając to co udało się zrobić podczas tego roku, mam nadzieję, że kolejny rok, 2017, będzie równie aktywny co poprzedni. Kto wie ile razy Bzykająca przyczepka wyruszy w podróż. Na pewno coś się wymyśli. Mam na myśli nowy projekt, artykuły czy może serię filmów na You Tube. Co wy o tym sądzicie?

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

VIII Warsztaty "Bzykająca przyczepka edukuje" - X Festiwal Rzemiosł i produktu lokalnego - Sobótka 18.12.2016

Już trzeci raz mieliśmy okazję zawitać na Festiwalu Rzemiosł w Sobótce. Pamiętam jak pierwszy pojawiliśmy się na tej ciekawej imprezie, hmm i wtedy coś się ruszyło, ale o tym opowiem przy innej okazji.

Co prawda w tym roku Festiwal trwał jeden dzień, lecz z peryspektywy wystawcy i 3 krotnego uczestnika, uważam że było to bardzo dobre rozwiązanie. Wcześniej raczej Niedziela była bardziej sennym dniem i mniej osób odwiedzało imprezę. Tym razem zarówno lokalni wystawcy jak i społeczność dopisała. Wśród wystawców mogliśmy zobaczyć wiele ciekawych osób i organizacji. Oprócz naszego stoiska mogliśmy zobaczyć:

Najważniejsze jednak, dla mnie, były warsztaty z zakresu wiedzy o pszczołach. Te ostatnie różniły się znacząco od tych które odbywały się w lecie z dziećmi i pszczołami (ah co to były za chwile). Tym razem delikatnie mówiąc, moimi słuchaczami, albo raczej ofiarami moich opowieści byli dorośli. Mam nadzieję, że chociaż część z informację jakię udało się przekazać, zaowocują latem i zmieni się podejście do pszczół, chociaż w moim regionie. Bardzo ciekawym doświadczeniem były relacje na żywo z tych warsztatów. Na pewno zostanie to wprowadzone dla was do życia "Ślężańskich Miodów".

No i najważniejsza chyba wiadomość. Projekt crowdfoundingowy "Bzykajaca przyczepka edukuje" otrzymał certyfikat Produktu lokalnego. Niemiernie nam miło, że nasze działania zostały docenione i dostrzeżone, lecz do końca świata i tak zawsze będziemy twierdzić, że to zasługa osób, które wsparły projekt i to im właśnie dedykuję to wyróżnienie.

Zbliża się koniec roku, więc już wkrótce podsumowanie całego roku, projektu oraz może uda mi się przedstawić plany na przyszły rok :D No a teraz oglądajcie zdjęcia i puszczajcie nas w świat :D

 

 

Manifest owadów - Relacja z wydarzenia.

11 Października tego roku, odbyła się w naszej okolicy bardzo wyjątkowa impreza/wydarzenie. Oczywiście mieliśmy okazję wziąć w niej udział i postaram się wam wkrótce przekazać co odbywało się podczas tego wydarzenia i jakie wnioski nasunęły się mi na myśl po zakończeniu akcji.

3.2.1 - Start

800- Szkoła podstawowa im. Jana Pawła II w Mietkowie

Z samego rana rozpoczęliśmy przygotowania z dwoma grupami dzieci, z których jedna wyruszyła z nami w podróż z Manifestem. Dzień rozpoczęliśmy do krótkich warsztatów na temat pszczół, a następnie postaraliśmy się przybliżyć dzieciom cel "Manifestu" Dzieci bez problemu złapały ideę naszej inicjatywy i chęcią zapewniły, że dadzą z siebie wszystko podczas manifestu. Po zakończonych krótkich warsztatach i poczęstunku miodkiem wyruszyliśmy do Gimnazjum w Mietkowie gdzie zostawiliśmy nasz pierwszy Manifest.

900

Pod szkołą poczekaliśmy chwile i pojawiła się nasza główna atrakcja, która wywoływała wiele pozytywnych emocji, zarówno w naszych manifestujących dzieciach jak i w lokalnej społeczności. Nadjechał nasz pociąg który, dzieci szybko oplakatowały naszymi banerami na temat owadów. Następnie dołączyła do nas grupka młodszych dzieci i wszyscy razem mogliśmy wyruszyć do Urzędu Gminy w Mietkowie gdzie złożyliśmy nasz Manifest owadów na ręce wójta.

1015

Odwiedziliśmy Przedszkole publiczne w Mietkowie, gdzie wręczyliśmy Manifest Owadów na ręce panie Dyrektor, poczęstowaliśmy dzieci miodem i naładowani sporą dawką pozytywnej energii rozpoczęliśmy przygotowania do wyjazdu do ....

1115

 Klubu Maluszka w Domanicach. Tam zostaliśmy niezwykle ciepło przywitani. Poziom zaangażowania z jakim się spotkaliśmy przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Dzieci były przebrane za małe pszczółki, a ja w super nastroju poprowadziłem warsztaty o owadach zapylających. Mam nadzieje, że Mamy Maluszków jeszcze pamiętają wykład. Mam nadzieje że spotkamy się na Dniu Lilaka :D Po zakończeniu warsztatów, wypiciu kawy i zjedzeniu kawałka ciastka, dzieci razem z mamami zatańczyły i zaśpiewały dla nas. Ta wizyta na pewno zapadnie mi w pamięci i podejrzewam, że również w pamięci dzieci.

1245

  W Sobótce Górce przywitały nas 3 klasy na podwórku. Pani dyrektor opowiadała o naszej ważnej inicjatywie, o współpracy między gminami oraz bardzo dziękowała za odwiedziny. Dzieci podarowały nam śliczne pszczółki, powiedziały wierszyk, Dzieci z naszego Manifestu Owadóuhonorowały, każde dziecko naklejką z motylem i poczęstowali chlebem z miodem.

 
1315
 
W przedszkolu dzieciaki też nas przywitały na zewnątrz, były przecudnie przebrane, Panie też.Poczęstowano nasz pyszną wodą z miodem i cytryną, wnosiliśmy okrzyki hip-hip hura na cześć owadów.
 najcudniejsza była dziewczynka w długiej sukni z koszem kwiatów.Dzieciaki tak nas wzruszyły, że zaproponowaliśmy im rundkę honorową naszym pojazdem.1
 
1345
W urzędzie Miasta i Gminy w Sobótka dzieci złożyły w sekretariacie Manifest owadów. Panie przywitał nas serdecznie, oraz z radością przyjęły nasze postulaty i obiecały przekazać go Burmistrzowi.
 
13 - 1445
Warsztaty pszczelarskie w Bibliotece Publicznej. Od godziny 13, w czasie gdy pociąg z dziećmi odwiedzał przemieszczał się w okolicach Sobótki, w bibliotece rozpoczęły się warsztaty pszczelarskie dla dzieci, które zostały zaproszone z okolicznych przedszkoli, dzięki uprzejmości Pana Michała z Biblioteki w Sobótce. Do godziny 14 dzieci miały okazję poznać świat pszczół i zapylaczy, zobaczyć na żywo Szerszenia, Osę oraz Trzmiela, oraz zobaczyć nogę pszczoły pod mikroskopem.
Około godziny 14 dołączyły do nas dzieci z naszego Manifestu, gdzie mogliśmy podsumować nasze wnioski, jeszcze raz porozmawiać o zapylaczach oraz nakreślić plan działania na przyszłość. Tak tak, dzieci wyraziły chęć kontynuowania naszego wydarzenia.
 
1500 - koniec warsztatów

 

Wnioski i podsumowanie    

 
Manifest Owadów  były ciekawym wydarzeniem, podczas którego mieliśmy okazję poznać wiele ciekawych osób, poznać różne punktu postrzegania owadów. Dla mnie jest to wydarzenie, które z powodzeniem może być kontynuowane w następnych miesiącach, czy latach. Jest to dopiero początek drogi, którą zaczęliśmy, w walce o nasze owady. Mam nadzieje, że nasza wspólna akcja, na długo zostanie w pamięci dzieci, bo to do nich kierowany był manifest. Przynajmniej takie jest moje zdanie. Największy wg. mnie rozwój, w temacie ochrony zapylaczy, osiągnęła starsza grupa dzieci, która brała udział w warsztatach dwukrotnie. Pod koniec drugiego warsztatu, właśnie ta grupa wyraziła głośną aprobatę, do wzięcia udziału w kolejnych akcjach tego typu, a w ich głośnie można było usłyszeć szczerą chęć pomocy i zrozumienie problemu.
 
 
 
 
Organizatorzy
 

 

 

Drodzy fani, miłośnicy pszczół, znajomi i wszyscy którym zależy na naszych cudownych owadach, Mamy dla was super niespodziankę!

Już 11.10.2016 odbędzie się wyjątkowa ... hmm impreza? Nie. To będzie coś bardzo oryginalnego, coś czego jeszcze nie było, ale będzie! Postaram się to wpisać w swój kalendarz i to w cieplejsze dni. Ale do rzeczy.

Otóż we Wtorek 11 Października odbędzie się "Manifest Owadów". Będzie to bardzo wyjątkowe wydarzenie (tak wydarzenie to dobre słowo), gdyż będzie się odbywało w paru miejscach. Już wszystko tłumaczę.

 

 

Mini plan akcji!

1. Początek wydarzenia!

- Wykłady na temat owadów i ich roli w naszym życiu w szkole w Mietkowie. W ramach projektu "Bzykająca przyczepka - edukuje" odbędą się mini warsztaty dla dzieci. Podczas tych wykładów dzieci nabędą wg. mnie najważniejszej dla nich umiejętności. Nauczą się odróżniać owady. Dzięki specjalnie przygotowanym ulotką, oraz gablotce edukacyjnej dzieci na żywo zobaczą, pszczołę, szerszenia, trzmiele i osy. Oprócz tego będzie jeszcze wiele innych ciekawych atrakcji.

2. Lecimy dalej - po opuszczeniu szkoły, nasz manifest uda się do przedszkola w Mietkowie, a następnie udamy się do Urzędu Gminy w Mietkowie. Tam po raz pierwszy złożymy "Manifest Owadów".

3. Odpalamy maszyny - Po wizycie w gminie, Manifest Owadów i Bzykająca Przyczepka ruszy do Domanic. Tak tak. Jak na manifest przystało będziemy się przemieszczać. W Domanicach odwiedzimy "Klubiki Malucha". Tam zatrzymamy się na chwilę i zrobimy krótki wykład na temat owadów i ich roli w naszym życiu. No i najważniejsze. Będziemy szamać Ślężańskie Miody razem z dziećmi :D

 

4. Manifest rusza na podbój Sobótki! - po odwiedzinach w Domanicach, dzięki uprzejmości Pani Sylwii, którą jeszcze wam przedstawię, nasz manifest ruszy w stronę Sobótki. Po drodze odwiedzimy Szkołę Podstawową nr. 2 w Sobótce Górce, Publiczne przedszkola numer 1 i 2 w Sobótce i Sobótce Górce. Nasz kolejny przystanek to Gimnazjum i Szkoła podstawowa. Tam po krótkim postoju, ruszamy na podbój Urzędu miasta i gminy w Sobótce! Składamy nasz manifest i udajemy się w ostatnie miejsce ...

 

5. Warsztaty pszczelarskie w Bibliotece publicznej w Sobótce - Dzięki uprzejmości Pana Michała z Biblioteki w Sobótce, będę miał okazję poprowadzić, chyba ostatnie już warsztaty pszczelarskie. Tak samo jak w Mietkowie, będzie się sporo działo. W planie oczywiście poznamy jak odróżniać owady, przyjrzymy się im w gablotce, oraz ... hmm sami zobaczycie jak przyjdziecie.

Po wszystkim oczywiście zobaczycie reportaże, filmy i co tam jeszcze wymyślimy po drodze :D

Podoba się wam ta inicjatywa? Prosimy więc udostępniajcie ją dalej. Cała Polska i Świat musi się o niej dowiedzieć. Nasze Owady na to zasługują!

 

Bardzo ważni ludzie i organizacje - czyli kto za tym wszystkim stoi!

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

IV warsztaty pszczelarskie dla dzieci - czyli Bzykająca przyczepka edukuje w Zielonym Wzgórzu

Kolejne warsztaty pszczelarskie które miałem zaszczyt poprowadzić dla dzieci, odbyły się 11 Lipca w pięknej sali konferencyjne w restauracji "Zielone Wzgórze", znajdującej się w Sulistrowiczkach, koło Sobótki. Zanim przejdziemy do najważniejszej części czyli oglądania filmów i zdjęć, rozpocznę od podziękowań. 

Mega wielkie podziękowania dla Pani Iwony za przygotowanie wycieczki i dopilnowanie każdego szczegółu. Super podziękowania należą się Panią nauczycielkom, Monice, Ani, Paulinie i Edycie, które dzielnie opiekowały się "łobuziakami". Bez nich dzieci pewnie weszłyby mi na głowę :D

Kolejne super podziękowania są dla Jacka, Maćka i całej ekipy z "Zielonego Wzgórza" którzy zrobili normę 200% i pomagali w każdy możliwy sposób. Na super wyróżnienie zasługuje Jacek, który zabrał część dzieci na wycieczkę do magicznego źródła "Św Świerada", podczas moich wykładów w drugiej części grupy.

Krótka relacja

Jak już wspomniałem wcześniej warsztaty odbyły się 11 Lipca w restauracji Zielone Wzgórze w Sulistowiczkach. Same dzieci dojechały na na warsztaty ze Świdnicy od godzinie 10, lecz Bzykająca przyczepka była już na miejscu już o godzinie 7:30. Był to czas potrzebny na przygotowanie miejsca do warsztatów ... oraz nagranie dla was tego filmu wprowadzającego :D 

 

Kiedy dzieci dotarły już na miejsce zostały podzielone na 2 grupy. Pierwsza została na miejscu, by wziąć udział w warsztatach, a druga pod przewodnictwem Jacka z Zielonego Wzgórza, udała się na wycieczkę do magicznego źródła Św. Świerada.

Jak zawsze jednym z najważniejszych punktów podczas wykładów było oglądanie pyłku pod mikroskopem, zobaczenie pszczół w ulu pokazowym oraz studiowanie ulotki informacyjnej o owadach. Kulminacją i największą radością było oczywiście założenie stroi pszczelarskich i wymarsz na mini pasiekę edukacyjną. Po poznaniu domków dla motyli i krótkiej sesji zdjęciowej, rozpoczęliśmy naszą lekcję od spotkania z pszczołą "Kubusią" która mieszka w ulu inspiracyjnym. Pod koniec oczywiście każde z dzieci miało okazję zaczerpnąć pełnym płucem, powietrza z ula inhalacyjnego i zobaczenie pszczół za siatką. 

Po zakończonych warsztatach udaliśmy się na pyszny obiadek do sali restauracyjnej. Przed samym wyjazdem dzieci otrzymały jeszcze malutki słoiczek miodu, żeby mogły poznać słodki smak miodu

Podsumowanie

Warsztaty uważam za bardziej niż udane. Super organizacja, piękne miejsce oraz super udana pogoda sprawiły, że na pewno te warsztaty zostaną na długo w mojej pamięci i postaram się jeszcze nie raz odwiedzić Zielone Wzgórze z Bzykającą przyczepką. 

 

 

 

Bzykająca przyczepka edukuje - Wizyta w Szkole podstawowej w Rogowie Sobóckim

Dnia 13.06.2016, czyli w Poniedziałek :D Bzykająca Przyczepka odwiedziła szkołę podstawową im. Marii Konopnickiej w Rogowie Sobóckim. Mimo tego iż pogoda wskazywała na to iż zajęcia w terenie mogą stać pod wielkim znakiem zapytania, szczęśliwie zajęcia przy ulach i przyczepce udało się zrealizować i tylko jedna ostatnia grupa musiała "Na szybko" spróbować inhalacji. Szczerze powiedziawszy obawiałem się starszych grup, ale byli oni równie zainteresowani, co reszta młodszych dzieci :D 

Na szczególne wyróżnienie zasługuje mała dziewczynka, która swoją wiedzą o pszczołach zaskoczyła mnie w mega pozytywny sposób. Zobaczycie ją na zdjęciach.

Standardowo na miejscu zjawiłem się około 7 rano, rozstawiłem ule na dworze. salę do warsztatów i oczekiwałem na dzieci.

A teraz czas na filmy :D Powoli czas zbierać na nową kamerkę do filmów, ale póki co to musi narazie wystarczyć :D

Sesja w ulu inhalacyjnym

 

Kolejna porcja podziękowań dla osób które wsparły projekt "Bzykająca przyczepka - edukuje"

Podczas zajęć oglądaliśmy też pszczele cuda pod mikroskopem :D

No a teraz to na co czekają dzieci i podpytują mnie w mailach i Facebooku. Czyli jedziemy ze zdjęciami. Miłego oglądania i koniecznie zostawcie komentarz na tej stronie, wtedy będę wiedział czy idę w dobrą stronę i co ewentualnie mogę jeszcze zmienić :D

 

 

 

Na ten dzień czekałem ponad pół roku i w końcu udało się. Pogoda pozwoliła na przeprowadzenie zajęć na zewnątrz, co na pewno pomogło przy projekcie. Realizacja pierwszej wizyty w ramach projektu "Bzykająca przyczepka edukuje" odbyła się w przedszkolu nr. 1 w Sobótce. Udało się przybliżyć świat pszczół około 100 dzieci, które uwierzcie mi pokochały pszczoły. 

A teraz czas na filmy, zdjęcia i przedstawienie poszczególnych grup dzieci.

 

 

 

Na samym początku była grupa ŻABKI. Mi najbardziej zapadł w pamięć Kuba, który wypowiada magiczne słowa "Sto miodu" :D

 

 

A tutaj specjalne podziękowania od dzieci, dla osób które w jakikolwiek sposób wsparły projekt. Największe podziękowania dla osób, które wsparły finansowo projekt. Bez tych osób projekt byłby nadal w sferze moich marzeń i planów.

 

 

 

Najmłodsze dzieci, czyli grupa Krasnoludki.

 

 

Grupa Żaki, która miała najdłuższe wykłady i najbardziej zapadła mi w pamięć. To właśnie ta grupa nazwała pszczołę schowaną w ulu inspiracyjnym. Od tego momentu pszczoła ma na imię "Kubusia" :D

 

 

Grupa "Sówki". To właśnie w tej grupie znalazłem 6 chłopców którzy pomagali mi przy kamerowaniu :D Super chłopaki :D

 

 

 

 

 

 

Ostatnia grupa "Muchomorki". Ta grupa bardzo grzecznie słuchała wykładów i obiecała, że będzie dbać o pszczoły.

 

 

"Bzykająca przyczepka - Edukuje" - Zaczynamy!

No to zaczynamy!

Od zakończenia zbiórki na realizację projektu "Bzykająca przyczepka - Edukuje" minęło już prawie 3 tygodnie. Kilka nagród zostało już wysłane do naszych wspierających, mimo tego, że nadal czekamy na przekazanie nam funduszy przez portal prowadzący zbiórkę. Nie marudzę jednak, a pochwalę się, że nastąpił mały start.

Dzisiaj w godzinach popołudniowych, udało mi się rozpocząć akcję edukacyjną na pobliskim parkingu. Przy ulicy Armii Krajowej w Sobótce, na dużym parkingu który każdy w naszej okolicy zna, stanął pierwszy ul. Co prawda nie było on przeszkolony, a pogoda była wyjątkowo wietrzna, a pobliskie pagórki były pokryte mglą, ale spełnił swoją funkcję. Jaką?

Oto pierwsza dwójka dzieci i ich rodzice miały już okazję skorzystać z pierwszej skromnej lekcji o pszczołach. Pogoda mam trochę nie dopisała, ale nie marudźmy bo to w końcu środek zimy :D Ul który posłużył nam do celów edukacyjnych trafi tego lata do pasieki, ale póki co udało się do niego zabrać plastry z "suszem" do którego pszczoły zbierają miód i z którego wygryzają się młode pszczoły.

Największą radością było według mnie przebranie pszczelarskie. Jak sami widzicie poniżej dzieciom przypadły one do gustu. Wyobraźcie sobie teraz co się będzie działo w przedszkolach które odwiedzimy wiosną i latem. Nawiasem mówiąc, to spotkanie na parkingu dało mi pewien pomysł, który również może wpisać się do realizacji projektu który sobie założyłem. Zgadnijcie co wpadło mi do głowy?!

Serdeczne podziękowania należą się Pani Ani z rodziną za pozwolenie na udostępnienie zdjęć z tego wspaniałego dnia. Wiem z doświadczenia, że nie wszyscy by się zgodzili. Serdeczne pozdrowienia dla całej rodzinki Pani Asi!

 

 

Co sądzicie o naszej pierwszej lekcji? Zostawcie swoją opinię żebym wiedział co o tym sądzicie :D 

O pszczołach

  • Trutnie
    Trutnie Trutnie Trutnie mają wśród wszystkich pszczół najdłuższy 24 dniowy cykl rozwojowy. Komórka trutnia jest większa od komórki pszczelej i bardziej może przypominać komórkę matki pszczelej, niż komórkę pszczoły robotnicy. Trutnie…
    Napisano sobota, 25 październik 2014 17:52 w Trutnie Czytany 3555 razy

Najnowszy artykuł

  • Bzykająca przyczepka podbija świat
    Bzykająca przyczepka podbija świat Darz miód! Serdeczenie witamy Cię w naszym projekcie. Dlaczego piszę w naszym, bo tak naprawdę ten projekt jest zwieńczeniem pracy mojej, moich pszczół, jak i osób które wsparły poprzednie projekty.…
    Czytany 110 razy

Tak pomagamy pszczołom

Wracam na górę strony