Bzykająca przyczepka podbija świat!

 

Od 4 lat prowadząc małą pasiekę postanowiłem zrobić coś więcej.

Po co?

Żeby każdy zobaczył że można coś zmienić. Zarówno w świecie pszczół jak i w swoim życiu!

Zacząłem prowadzić warsztaty pszczelarskie dla dzieci. Coś co kompletnie zapanowało nad moją głową :D

Serio zapytaj mnie o pszczoły a opowiem ci wizję na 10 lat do przodu. 

A warsztaty cóż. Ciągle je rozwijamy i podnosimy poziom edukacyjny.

Tym razem wydajemy materiały edukacyjne i zakupujemy wyjątkową maskotkę edukacyjną.

A jak uda się uzbierać więcej, to podbijamy świat a dokładnie Berlin.

Zainteresowany? Już wkrótce ruszamy!

Start! - 16 Listopada godzina 19:00

lutego 25, 2016 3187razy

Grzyb w miodzie z marketu

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Jako że jestem pszczelarzem i tak samo jak inni koledzy pszczelarze, czuję się w zobowiązany podzielić się z wami moją ostatnią przygodą w markecie w Sobótce. Dowodzi ona jednego. Miód z marketu nadaje się do jednego. Wylania do .... sami wiecie gdzie, ale po kolei.

Podczas wieczornych zakupów, przechodząc obok półki z miodami, pokiwałem głową i prawie poszedłem dalej, lecz moją uwagę zwrócił słoik stojący na półce w mega słoju z piękną zamykanym wieczkiem, więc postanowiłem się mu przyjrzeć. Co prawda było ich tam jeszcze 3 inne sztuki takim miodów, ale w tym zauważyłem coś dziwnego. W "marketowym miodzie" po dokładniejszym przyjrzeniu się można było zobaczyć dziwne, jakby pałeczki unoszące się w miodzie. Powiem szczerze widziałem już miody które fermentowały, ale płynny miód w którym pływa coś bliżej niezidentyfikowanego, takich cudów jeszcze nie widziałem.

Ale spokojnie to jeszcze nie koniec rewelacji.

Po jeszcze dokładniejszym przyjrzeniu się słoikowi, na dnie zauważyłem coś o wiele bardziej niepokojącego. W kolorze ciemna zieleń na dnie słoika i na jego ściankach można było zobaczyć coś co przypominało grzyba. Tylko teraz pytanie za tysiąc punktów. Jakim cudem w miodzie z marketu, który posiada wszelkie zezwolenia na sprzedaż, certyfikaty zgodności, zaświadczenia weterynaryjne i który powinien posiadać tyle samo wartości odżywczych i leczniczych, co miód kupiony od pszczelarza, sprzedawany jest w sklepie jako pełnowartościowy produkt? Na to pytanie chyba znacie odpowiedz.

 Oczywiście kupiłem ten słoik żeby przestrzec was przez zakupem tych produktów w markecie. Wybaczcie, ale jeśli ten produkt nazwałbym miodem to uraziłbym pszczóły i pszczelarzy. Poniżej zobaczycie zdjęcie tego słoika, łącznie ze zdjęciami spod mikroskopu. Zostawicie swoją opinię i puście dalej ten artykuł. 

 

 

I jeszcze film nagrany pod mikroskopem w świetle odbitym w zbliżeniu 20 i 40 krotnym ( w dalszej części filmu)

 

Ostatnio zmieniany piątek, 26 luty 2016 07:20

Artykuły powiązane

2 komentarzy

  • Link do komentarza Kocak czwartek, 14 kwiecień 2016 21:34 napisane przez Kocak

    Spoko alert("test");

  • Link do komentarza N piątek, 26 luty 2016 07:25 napisane przez N

    Mam nadzieje, ze autor, poza artykulem w Internecie, skontaktowal sie tez z lokalnym Sanepidem, zeby to zglosic? Jesli nie - polecam, bo artykul przeczyta tylko kilka osob, a jesli zostana zrobione badania w Sanepidzie i to sie potwierdzi - to zostana podjete konkretne dzialania.

Zaloguj się, by skomentować

Subskrybuj

Wpisując się na listę mailingową otrzymasz od nas nasze aktualne promocje. Spokojnie, twój mail nie zostanie przekazany osobom trzecim.

Wkrótce przekażemy ci również wiadomości o nowych artykułach. Będą to artykuły ciekawe, pozbawione reklam, a przesycone wiedzą o pszczołach i ich świecie.