Czerwiec 2021 – podsumowanie

Nasza pasieka w Czerwcu – podsumowanie.

Mamy już Lipiec więc czas i poda podsumować miesiąc który już za nami. Czerwiec to zawsze dla każdego z pszczelarzy to intensywny czas. Oczywiście wiadomo, że ilość obowiązków jaką pszczelarz ma przed sobą zależy od ilości rodzin jakie posiada w obejściu, stopnia przygotowania do sezonu i ilości czasu jaką dysponuje na wizyty w pasiece.

 

Dla mnie Czerwiec to miesiąc który wymaga pewnego planowania i  decydowania co jest ważniejsze dla mnie, pasieki i życia prywatnego. Starając pogodzić się obowiązki “szarego człowieka” i “pana pszczoły” czasem jesteśmy zaskakiwani przez wiele czynników, co powoduje nerwy i stres, bo możemy nie wyrobić się z zaplanowanymi obowiązkami. Dlaczego stres i nerwy? Praca przy pszczołach wymaga punktualności, dokładności, uwagi i podejmowania czasami trudnych decyzji, które nie zawsze idą w parze z tym co sobie zakładamy.

Chyba jednym z czynników które dają w kość to połączenie braku czasu, złej pogody i błędnych decyzji. I tak w tym roku ciesząc się w Maju, że ogarnąłem nastroje rojowe w nad wyraz dobrze, przyszedł kryzys i pszczoły po raz kolejny nauczyły mnie pokory. Przez błędne przekonanie o nie rozdzieleniu starej matki do odkładu, złą pogodę i przeoczenie jednego matecznika w rodzinie produkcyjnej, straciliśmy 3 rodziny które się wyroiły. Nakładające się na siebie błędy zawsze mnie denerwują, lecz jak to się mówi: “ Nie myli się ten co nic nie robi”.

Czerwiec to również miesiąc tworzenia młodych rodzin. W tym roku jak zawsze wykonaliśmy tzw. odkłady i pakiety pszczele powiększając ilość rodzin w naszej pasiece i myślę, że ten roku uda zamknąć się z wynikiem 50 rodzin na pasiece. Decyzja nie jest jeszcze ostateczna, ponieważ jeszcze wchodzi w grę redukcja rodzin do 30, poprzez rotacyjną hodowlę pszczół. Ubiegłoroczna redukcja pasieki i likwidacja wszystkich rodzin produkcyjnych, w tym roku skutkowała sukcesem 100% zimowli rodzin. W tym roku dodatkowo do naszej pasieki trafiły nowe matki pszczele z pasieki Mellifera, od Pani Marii Gębali. Dlaczego nowe matki pszczele? Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie do pasieki matek inseminowanych, czyli zapłodnionych nie podczas lotu godowego, a poprzez człowieka. Do tej pory zawsze pracowaliśmy na pszczołach unasienionych naturalnie, lecz kto się nie rozwija i nie testuje nowych rzeczy, ten się cofa. Czas pokaże jak się nam sprawdzą 😀

 

W Czerwcu również dostarczyliśmy Wam pierwszy miodek, który bardzo szybko się rozszedł. W sumie w tym miesiącu udało nam się zebrać miodek z trzech lokalizacji, czyli z Sobótki, Rogowa Sobóckiego i Sulistrowic. Liczym bardzo mocno na to, że w tym roku dopisze też miód lipowy i nawłociowy. Może też zaskoczyć nas miód spadziowy z naszych lasów. Liczymy na niego bardzo mocno, bo byłby super urozmaiceniem do naszej oferty dla Was 😀 Do naszej oferty doszedł jeszcze nowy produkt, który wiele osób dostało do testów i mamy nadzieję, że przy pojawieniu się w sprzedaży oficjalnej, każdy w nim zasmakuje.

 

Czerwiec to również miesiąc przeprowadzek z pszczołami i poszukiwania pożytku dla naszych dziewczyn. My zmieniliśmy 3 razy położenie naszej pasieki, starając się pozyskać miód akacjowy i wyruszając na “lipę”. Obecnie obstawiamy 4 różne lokalizacje, badając teren, z czego tak na prawdę jedna z lokalizacji to pasieka “żłobkowa”, na której znajdują się młode rodziny. Cieszy nas bardzo mocno fakt, że pasieka się powiększa i szykujemy kolejną jeszcze ważniejszą dla nas miejscówkę, czyli pasiekę edukacyjną. Tam właśnie chcemy nagrywać dla Was filmy i opowiadać o pszczołach i tam właśnie chcemy spotykać się z osobami interesującymi się pszczołami, młodymi adeptami pszczelarstwa i miłośnikami przyrody. Szykujemy się już do tego od ubiegłego roku i powoli dopinamy swego. Swoim tempem idziemy do przodu i czasem wydaje mi się że trwa to za długo, lecz patrząc na skalę działania, koszty i zero zewnętrznego finansowania i tak jesteśmy zadowoleni z tego co udało się już zrobić.

Warsztaty pszczelarskie

Czerwiec to również miesiąc gdzie otrzymaliśmy zaproszenie na warsztaty pszczelarskie do kilku miejsc. Edukacja nadal jest dla na pierwszym miejscu. Nieprzerwania od wielu lat edukujemy, dzieci, młodzież i dorosłych na temat pszczół. Nie ma to znaczenia czy są to wpisy na blogu, portalach społecznościowych czy w spotkaniu twarzą w twarz. Najlepszą z tych form nadal jest ta ostatnia i procent wiedzy przekazanej bezpośrednio, zawsze jest największy. Tak przynajmniej się mi wydaje. Nadarzające się warsztaty pszczelarskie dla dzieci są zawsze ważnym wydarzeniem, zarówno dla dzieci jak i dla nas. Radość z otrzymanej wiedzy, połączony z zabawą i pytaniami daje zadziwiające efekty, które z dumą obserwujemy u dzieci, które spotykamy po latach. Takie spotkania dają nam też pewność, że obraliśmy dobry kierunek, a każdy z naszych warsztatów jest wartościowy dla młodych ludzi.

To co nas odróżnia spośród innych, którzy robią podobne zajęcia to fakt, że różnią nas 2 fakty. Nie prowadzimy typowych zajęć “zwijamy świece” a przekazujemy wiedzę o pszczołach. Drugi jeszcze ważniejszy fakt to rozliczenie warsztatów. Każde zajęcia które przeprowadzamy, rozliczamy za pomocą naszej fundacji, a uzyskane fundusze przeznaczamy na rozwój naszych pszczelich projektów, tj. utrzymanie łąki kwietnej, tworzenie pasieki edukacyjnej, tworzenie nowych materiałów edukacyjnych.

 

Podsumowując zatem nasz Czerwiec, mogę spokojnie stwierdzić że działo się dużo, a wszystkie te rzeczy które opisaliśmy powyżej, wykonujemy w wolnej chwili, bo przecież pracujemy na etacie jak większa część społeczeństwa.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.